Dlaczego akurat metoda projektu?


Bo każdy uczeń ma szanse

Tradycyjne nauczanie faworyzuje lewopółkulowych wzrokowców o dominującej inteligencji intelektualnej i niskiej pobudliwości, nie przepadających za współpracą w grupie i bogatymi kontaktami interpersonalnymi. Prawie cała reszta populacji jest defaworyzowana.
Jest w tym trochę przesady, ale naprawdę tylko trochę.
Projekt - jeżeli tylko nauczyciel potrafi go dobrze zaplanować - daje szanse wszystkim!

Bo szkoła jest oceniana za stosowanie tej metody

Pomińmy tzw. "projekt gimnazjalny". To zaledwie jedno przedsięwzięcie w trzyletnim cyklu.
Nowy system oceny jakości pracy szkoły zawiera narzędzia sprawdzające, czy w szkole są realizowane projekty edukacyjne. Od tego zależy zatem ocena szkoły. I słusznie, bowiem grupa metod projektowych zasługuje na znacznie mocniejsze ugruntowania w praktyce nauczycielskiej, niż ma to dziś miejsce.

Bo pomaga usuwać defaworyzację chłopców

"Z wieloletnich badań prof. Wojciecha Pisuli, ujawnionych w 2007 roku, wynika, że obowiązujący w polskiej szkole system pracy i ocen wyraźnie preferuje dziewczęta, ponieważ kładzie nacisk na systematyczność, cierpliwość, grzeczność, spokój na przerwach. Chłopcom trudno się do tych wymogów dostosować, zwłaszcza w okresie dorastania, gdy rozpiera ich energia. Poza tym zdecydowanie lepiej radzą sobie z konkretnymi projektami, wymagającymi dużej mobilizacji, niż z systematyczną nauką".

(za artykułem Juliana Piotra Sawińskiego w EduNews)

Comments